Czasy królowania starej dobrej tetry na dobre się skończyły. Przekazywana z pokolenia na pokolenie, wysłużona, gotowana, po nocach prasowana – oficjalnie przeszła do lamusa. Początek lat 80. to czas dobrych zmian, także dla mam. Na arenę wkrótce wejdą niezastąpione już jednorazówki! Uznane za jeden z najważniejszych, poprawiających jakość życia, wynalazków poprzedniego stulecia, wypierają z mocą gar z drewnianą łyżką i kipiące pieluchy.

Pieluchy wielorazowe kontra jednorazówki-co wybrać? Oto dylemat rodziców.Okazuje się,że w tych czasach warto przeprosić się z poczciwą tetrą!?

Jaki luksus! Precz zbędnej robocie! Witaj Nowa Ero Błogiego Macierzyństwa!
Wkrótce jednak spokojny sen mam zostaje zakłócony przez kilka nowych odkryć, a i jakość snu maluszków lekko się pogarsza, bo odparzenia na pupach doświadcza już nie 7,8%, a prawie 80%1 usypianych dzieci. Okazuje się, że magicznie chłonący absorbant skutecznie wysusza skórę i jest odpowiedzialny za występowanie wysypek, astmy i kilka innych mniej bolesnych skutków ubocznych. To właśnie za suchość i pełen komfort w pieluszce jednorazowej odpowiadają poliakrylany – małe, pęczniejące od 100 do 500 razy swojej objętości granulki zamieniające mocz w żel. Poliakrylan sodu został wycofany z tamponów w 1985 r. jako jedna z przyczyn TSS2 (Syndrom Szoku Toksycznego), wciąż jednak nie znalazł sobie godziwego zastępcy w pieluszkach jednorazowych.

Jakie odkrycia? Ja śpię spokojnie!

Na suchość i komfort w pieluszce pracuje przecież cała armia składników chemicznych. Niestety producenci pieluszek jednorazowych niechętnie prezentują ich dokładny skład chemiczny, twierdząc, że obowiązuje ich tajemnica handlowa. Wymieńmy jednak naszych bohaterów: toluen, etylobenzen i ksylen, TBT, benzol (substancja rakotwórcza obecna w żelu absorbującym), furan i dioksyny (związki wysokotoksyczne, karcynogeny, znalezione 1989 r. w celulozie i powłoce pieluch jednorazowych). Nie jest powiedziane, że w jednej pieluszce znajdą się wszystkie. Występują w różnej kombinacji i z plejady 200 różnych składników skóra może wchłaniać przecież tylko 50 z nich.

Nie jest jednak tajemnicą, że wszystkie te składniki chemiczne wraz z pieluszkami lądują na wysypiskach śmieci i będą tam gościły przez najbliższe 300 czy 500 lat, dekorując świat naszych potomków. Każde odpieluszkowane jednorazówkami dziecko zostawi po sobie górkę ważącą do 1,5 tony, zetnie przynajmniej 3 dorosłe sosny, zużyje 8 razy więcej nieodnawialnych surowców, 3,5 razy więcej energii i 2,3 razy więcej brudnej wody (w procesie uzdatniania celulozy). Rocznie, tylko w Polsce4, na wysypiskach ląduje ok. 260 tysięcy ton pieluch, a polskie maluszki zużywają ich około 5 mln dziennie.

Czyżby czas przeprosić się z tetrą?

Szczęśliwie, tak jak pieluszki jednorazowe przechodziły swoje przemiany na lepsze i bardziej skuteczne, czas i technologia działały na korzyść tetry. Okazuje się, że stara dobra tetra ubrała się w nowe szaty, nabrała nowych kształtów, wymieszała się z bambusem i wchodzi z hukiem na salony! Nie łączy się z chemią, nie tyka się folii, nie szuka agrafek, spinaczy, matek praczek, prasujących, składających i cierpiących. Tylko w dobrym, oddychającym towarzystwie, w nowych wzorach i kolorach, choć i w swojej skromnej osobie, jest jak „mała czarna”. Po prostu trzeba ją mieć!

Dzisiejsza tetra to pieluszki formowane i wycinane na kształt pampersa tak, by nie trzeba było nic składać. Wystarczy włożyć taką pieluszkę w otulacz. Pieluszki mogą być wykonane z bawełny, chłonnego bambusa, antybakteryjnych konopi, szybkoschnącej mikrofibry. Nie spinamy ich agrafką, a zapinamy na rzepy, napy, chowamy w otulaczu. Otulacze to wodoodporne, oddychające osłonki na pieluszki i można w nie wkładać zarówno nowej generacji pieluszki formowane, jak i tetrę. Wystarczy mieć 3 otulacze i 10–15 pieluszek.

Jeśli połączy się otulacz z pieluszką formowaną w jedną całość, mamy coś kształtem i łatwością zakładania najbardziej zbliżone do pampersa, 2w1, a nazywa się to powszechnie AIO, czyli All-in-one. Tego rodzaju pieluszek potrzebujemy najwięcej, gdyż przy przewijaniu zmieniamy całość, czyli od 12 sztuk u noworodka, sukcesywnie zmniejszając liczbę do 6–7 dziennie u starszego maluszka.

Jest jeszcze kieszonka, czyli otulacz i warstwa przy pupie dająca uczucie suchości, pomiędzy które wsuwamy wkład chłonący. Kieszonki są bardzo uniwersalne, łatwe w obsłudze, zazwyczaj zrobione z mikrofibry, włókien technologicznych, które szybko schną. Takich kieszonek potrzebujemy ok. 10 i zazwyczaj używamy tych samych od początku do końca pieluszkowania.

Najlepsza wiadomość na koniec… gotowanie i prasowanie tetry nie jest już w modzie! Wystarczy prać w zwykłym proszku z dodatkiem ekologicznego, relatywnie taniego odkażacza do pieluszek w temperaturze 40 stopni, czy kulach do prania (już są antybakteryjne i przeciwgrzybicze), a komu straszne kupki, wystarczy, że sięgnie po biodegradowalne papierki jednorazowe, które z zawartością wyrzuca do toalety.

Różne potrzeby, różne systemy!

Wszystkie trzy systemy pieluszkowania są odpowiedzią na różne potrzeby różnych mam. Tych, którym brak czasu (np. AIO), tych, którym z pomocą przychodzi mniej chętna niania (np. kieszonki), tych, którym wolno schnie (pieluszki z mikrofibrą, kieszonki), mało się chce (np. AIO), czy z małym budżetem (np. otulacz i tetra). Której wersji, by nie wybrać, naturalne pieluszkowanie odwdzięcza się dobrodziejstwem naturalnych włókien, oddychającą skórą, jedyną optymalną temperaturą do rozwoju narządów u chłopców5 i satysfakcją, że to, co może dać chemia, czyli sucho, miło i przyjemnie, może dać też mama, a to, co możemy dać zarobić supermarketom cotygodniowymi powrotami po paczkę pieluch, możemy zaoszczędzić dla siebie. No… chyba że… podobnie jak autorka tego artykułu, jesteście nieuleczalnie chore na pieluchomanię, czyli uzależnienie od wiecznie nowych pieluchowych wzorów i kolorów ;-).

*Journal of Pediatrics, 1959, Vol 54 pp. 793-800 „Relationship of Peri-Anal Dermititis to Fecel pH” by Drs. Tamio, Steiner, Benjamin Clinical Pediatrics, May 1991, Vol 30 Department of Internal Medicine & Pediatrics, Loyola University Medical Ctr. Lehrburger, Mullen, James, Diapers: Environmental Impacts and Lifecycle Analysis, January 1991;

**Petitti D, Reingold A, Chin J (1986). „The incidence of toxic shock syndrome in Northern California. 1972 through 1983”. JAMA 255 (3): 368–72;

*** Environment Agency, An updated lifecycle assessment study for disposable and reusable nappies Science Report – SC010018/SR2, October 2008, http://www.environment-agency.gov.uk/;

****Raport The Nappy Alliance, przedłożony w House of Lords Science & Technology, http://www.parliament.uk/documents/lords-committees/science-technology/st1nappyalliance.pdf 17 Są to obliczenia własne oparte na obliczeniach dotyczących Wielkiej Brytanii i poprzez porównanie struktury ludności obu krajów przeliczone dla warunków polskich.;

*****Partsch, Aukamp, and Sippell. Scrotal temperature is increased in disposable plastic lined nappies, Division of Pediatric Endocrinology, Department of Pediatrics, Christian-Albrechts-University of Kiel, May 2000, National Association of Diaper Services;

Ewa Dumańska,eko mama czwórki ( Michasia, Maja, Jeremiasz i Noemi) z niegasnącym entuzjazmem pieluchująca swoją latorośli i dzieci, które trafiają do niej przez miłą codzienność jaką jest dla niej www.pieluszkarnia.pl
Masz pytanie? – Napisz bezpośrednio do Ewy: ewa@pieluszkarnia.pl

powrót

soda rozpuszcza się w wodzie o temperaturze co najmniej 20°C