Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jakie substancje kryją się w specyfikach kosmetycznych, którymi pielęgnujemy nasze dzieci? Co serwujemy im od pierwszych dni życia? Od momentu narodzin otaczamy swoje dziecko szczególną opieką, aby było bezpieczne i zdrowe. Dopóki nie będzie w pełni samodzielne, podejmujemy za nie decyzje i dokonujemy wyborów. Ale czy zawsze trafnych?

Skóra dziecka to najwrażliwszy rodzaj skóry. Zdecydowanie różni się od skóry dorosłego, jest około pięć razy cieńsza, wrażliwsza na substancje aktywne, ma zwiększoną resorpcyjność, a układ immunologiczny nie jest jeszcze w pełni zdolny do działania. Do rozbudowania i prawidłowego funkcjonowania skóra potrzebuje około 3 lat. W tym czasie należy szczególnie o nią dbać. Główną funkcją skóry jest ochrona, niestety niektóre substancje „wcierane”, czy „wklepywane” w nią przedostają się do wnętrza organizmu i mają wpływ na jego funkcjonowanie. Dowodem na to jest zasada działania plastrów hormonalnych czy też nikotynowych. Dlatego tak ważne jest abyśmy byli świadomi „kosmetycznego menu” naszych maleństw.

 Pielęgnacja skóry dziecka – pierwsze kroki:

Jakich produktów rzeczywiście potrzebujemy do pielęgnacji niemowlaka?
Nie powinniśmy z pewnością stosować zbyt wielu produktów. Jedynie te konieczne. Im jest ich mniej, tym lepiej. Warto, żeby wszystkie preparaty były z jednej linii, wówczas wiesz, że mają podobną zawartość, bazują na tych samych składnikach aktywnych i nie będą wchodziły ze sobą w nieoczekiwane reakcje, które mogłyby doprowadzić do alergii i podrażnień skóry maleństwa. Podstawą pielęgnacji może być odrobina organicznego płynu do kąpieli ( często zastępująca również szampon), lotion albo oliwka ( dodana do kąpieli raz na jakiś czas lub po) oraz na dzień krem ochronny z filtrem mineralnym UV. Można też do kąpieli dziecka dodać odrobinę mleka mamy, które ma właściwości nawilżające lub płatki owsiane, które załagodzą podrażnienia na skórze. Warto też zrezygnować z używania nawilżających chusteczek dla niemowląt, na rzecz wielorazowych chusteczek nawilżanych letnią wodą, które skutecznie oczyszczą skórę dziecka, nie dostarczając dodatkowych substancji chemicznych, które na dłuższą metę mogą powodować podrażnienia.

Kosmetyka dziecięca staje się coraz większym obiektem zainteresowań koncernów kosmetycznych, dlatego asortyment sklepów jest naprawdę bogaty. I tu pojawia się problem, jak wybrać te najbezpieczniejsze produkty?

Zaufaj naturze!
Kosmetyki ekologiczne bazujące tylko na naturalnych składnikach pochodzenia roślinnego są najbezpieczniejsze. Zapewnia nas o tym, nie tylko zawartość w ponad 95% organiczna, ale także certyfikaty znajdujące się na opakowaniach. Do tych, którym możesz zaufać zalicza się ECO CERT, Cosmebio, Na True, BDIH, Soil Assocation. Certyfikaty te nadawane są przez niezależne organizacje sprawdzające jakość kosmetyków. W dobie wszechobecnej toksycznej chemii, preparaty naturalne, organiczne, mineralne stają się coraz bardziej doceniane przez konsumentów. Są przede wszystkim bezpieczne, nie powodują alergii i podrażnień, a dzięki bardzo dużej zawartości składników aktywnych są skuteczniejsze w działaniu. Nie znajdziesz w ich składzie szkodliwych substancji tj. SLS (Sodium Laureth Sulfate), substancji ropopochodnych (Paraffinum Liquid, Syntetic Wax, Paraffin, Mineral Oil, Isoparaffin, Pertolatum), parabenów (m.in. Methylparaben, Buthylparaben, Ethylparaben), silikonów i oleju silikonowego (Dimethicone, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane), aluminium i soli aluminium (Aluminium chloride, Aluminium chlorhydrate), glikoli (PEG, PPG), barwników i sztucznych substancji zapachowych (Parfum).

Niestety w wielu popularnych i rekomendowanych kosmetykach dla dzieci bardzo często pojawiają się w/w substancje. Dlatego należy ze szczególną dokładnością czytać INCI (International Nomenclature of Cosmetic Ingredients), czyli międzynarodowe nazewnictwo składników produktów kosmetycznych. Każda substancja w INCI ma swój indywidualny numer, ale zamiast niego w spisie składu może pojawić się nazewnictwo chemiczne, angielskie albo łacińskie. Składniki umieszcza się od największego udziału procentowego do najmniejszego. I tak na początku listy zawsze są wymieniane rozpuszczalniki (woda, alkohol, olej), kolejno składniki aktywne (wyciągi roślinne, witaminy), a na końcu konserwanty, substancje zapachowe. Gdy analizujemy etykietę szczególną uwagę warto zwrócić na substancje, których nie powinno być w kosmetykach, bo mają negatywny wręcz szkodliwy wpływ na organizm. Powodują alergie (podrażnienia, wysypki, swędzenie skóry), wyjaławiają skórę, zaburzają jej funkcjonowanie, mogą uszkodzić oczy, kumulują się w węzłach chłonnych, nerkach, wątrobie, ciężko je usunąć z organizmu, w skrajnych przypadkach mogą przyczynić się do powstania raka skóry.

Warto zainteresować się zawartością ślicznych, pachnących opakowań. Pamiętajmy, że to, co nakładamy na skórę nie jest obojętne dla organizmu, a wręcz przeciwnie, ma na niego ogromny wpływ. Oszczędźmy swojemu dziecku chemioterapii kosmetykami i zaufajmy naturze, sięgajmy tylko po naturalne i bezpieczne preparaty (można dostać je TUTAJ).

Przygotowała: Marta Socha
www.martasocha.pl